Wyprzedaże..co ja o nich myślę i dlaczego nie ?

wyprz1

Dlaczego nie ? A właściwie jak nie.. czyli :

Jak NIE kupować na wyprzedażach !

Wszystkie blogerki na jedną modłę wrzucają rady ” jak kupować na wyprzedażach” a ja wprost przeciwnie powiem Wam – jak NIE kupować.

Na pewno nie na wariata czyli wpada oszołom do sklepu i łapie wszystko co ma niższą cenę! Stop ! Zastanów się kobieto czy trzecia kurtka, piętnaste legginsy czy 10 patelnia są Ci naprawdę potrzebne ??? To samo się tyczy dzieci.. w końcu One cały czas rosną.

Blogerki piszą – kupuj dżinsy, kupuj legginsy, białe koszule i „małe czarne” bo zawsze Ci się „gdzieś” przydadzą. To podstawy. A gówno prawda. Będąc mamą jak często gdzieś wychodzicie ? Zresztą ile można mieć tych „małych czarnych”? Jeśli nie jak większość, „trochę” większych niż małych.. to samo z resztą. Na co Wam 5 biała koszula ? Chyba, że naprawdę jej potrzebujecie bo je lubicie, często nosicie albo te co macie w domu są już nie dobre.

Nie polecam też kupowania na zapas czy przyszły sezon chyba, że jesteście mistrzyniami trzymania wagi. U mnie jedyne co mogę kupić na przyszły sezon to szalik. Z resztą nigdy nie trafiam bo nawet długość stopy mi się zmienia jak dupa rośnie czy chudnie.

A już trafić z rozmiarem dla dziecka to istny cud.

Dlatego ja dla Pati kupuje co najwyżej na kilka miesięcy naprzód. Rozmiar, góra dwa, większy..i na teraz oczywiście:-) a Oliwce głownie na już bo jej ubrania tak szybko się nudzą..

Jedyne co mi się sprawdziło to kupowanie na cwaniarę. Kupujesz ciuchy, kiedy tylko zaczyna się wyprzedaż, łatwiej wtedy o rozmiar i większy wybór, bo towar jeszcze nie przebrany. Następnie czekasz aż nastąpią kolejne przeceny. Zazwyczaj trwa to około dwóch tygodni. Wracasz wtedy do sklepu i oddajesz ciuchy…ale tylko po to by za chwilę znów je kupić w jeszcze niższej cenie. W sklepach Smyk czy Reserved możesz to zrobić od ręki, w sensie oddajesz, dostajesz zwrot pieniążków, po czym mówisz, że chcesz to spowrotem, bo cena jest teraz dużo bardziej atrakcyjna. Oczywiście trzeba być miłym i uśmiechniętym a nawet pochwalić pracę kasjerki czy same ubranka. Wtedy absolutnie nie będzie z tym problemu.

W Zarze niestety trzeba poczekać do następnego dnia ( towar wraca na magazyn gdzie muszą go przemetkować ). Dlatego zazwyczaj oddaję ciuchy wieczorem a z samego rana stoję już pod kratą. Jest to trochę czasochłonne ale skoro sklepy dają miesiąc na zwrot to dlaczego tego nie wykorzystać, żeby oszczędzić ?

Jeśli widzę, że sukienka czy buty znów są tańsze, to znowu myk do sklepu. Dzięki temu mam to co chcę, w takim rozmiarze jaki chce, po cenie jaką chcę :-) chociaż przy moim podejściu to za dużo nie oszczędzam, po prostu za tę samą kwotę mam dużo więcej rzeczy.

A Wy jak kupujecie na wyprzedażach i co ?

Ja uwielbiam jeszcze dodatki do domu, te wszystkie podusie, obrusiki czy inne durnostojki. Oczami wyobraźni widzę je u siebie w domu, kupuję a .. potem oddaje bo okazuje się, że to nie to i pędzę na Ali bo tam jest tego jeszcze więc ;-)

Moje łupy :

  1.  Płaszczyk Zara 69 zł, zamiast 179, zamiast 129, zamiast 99..
  2. Sukienka Zara 39 zł, zamiast 99, zamiast 69, zamiast 59..
  3. Buty Zara 29 zł, zamiast 109, zamiast 79, zamiast 59..

Plus sukienki, sweterki, rajstopki, bluzeczki i koszuleczki..

Podsumowując, na całe zakupy wydałam tyle ile wydałabym na sam płaszczyk, buty i ewentualnie bluzeczką ;-))) Szafa Pati pełna, Oliwki się dopycha..

A to moje przykładowe zdobycze :

i moja młodsza księżniczka w płaszczyku, którego nie chciała zdjąć..

A na koniec mam dla Was konkurs, w którym do wygrania karta podarunkowa do Zary o wart. 50 zł !!!

Zadanie dla Was :

Zostaw tu na blogu komentarz, z odpowiedzią na pytanie – gdzie najczęściej kupujesz ubranka dla dzieci i dlaczego tam ? Szukam inspiracji na wiosnę i ta osoba, która fajnie zaprezentuje jakieś ubrania, wygra ten bon :-) Czas start !!! Wyniki we wtorek za tydzień !

12 komentarzy do “Wyprzedaże..co ja o nich myślę i dlaczego nie ?

  1. My nie kupujemy wielu ubran Synkowi, bo sporo dostal od Dziadka, Babci, Cioci i ma tez troche ubranek „przechodnich” …takie co nieraz niezbedne ale kupowanie nowych jest bez sensu jak zapasowy kombinezonik / pluszopajacyk ktory ma zakladany tylko jak ten Nasz nie wyschnie na czas itp. I co z tego ze Braciszek cioteczny juz to nosil? Ubranka ktore kupilismy glownie pochodza z malego ale „wypchanego po brzegi” sklepiku Motylek w Lukowie w Warszawie takiego nie mamy. No ale glownym zrodlem ciuchow Synka jest fanpage Rozbrykane Kolorki , praktycznie polowa ubranek to niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju recznie malowane ciuszki, oczywiscie trzeba dokupic spodenki, butki itp a nasze ulubione Zarowe porciaczki zrobily sie za malutkie juz… :-) Kolaz bedacy prezentacja ubranek ktore polecamy pod postem na fb :-)

  2. Jestem praktyczną realistką i wiem, że dzieciństwo to bardzo intensywny czas pod każdym względem. Właśnie dlatego jestem Mistrzynią w znajdowaniu ciuszków w secenhadach. Uważam, że dzieciaki zbyt szybko rosną by tracić fortunę na coś co za 3 miesiące będzie niepotrzebne. Latorośle nasze nie tylko wyrastają z ubrań ale także je niszczą, przedzierają i dziurawią i pękło by mi serce gdybym zobaczyła w nowiutkim ciuszku jakiś ubytek. Dodatkowym powodem jest fakt, że możemy znaleźć w tz ciucholandzie prawdziwe i nietuzinkowe perełki. Niejednokrotnie spotykałam się z pytaniem: gdzie to kupiłaś? to takie słodkie, takie fajne. Zdaje sobie sprawę z tego, że nie wszyscy popierają taką metodę ze względu na czystość i stan tych ubrań ale ja wybieram tylko te w bardzo dobrym stanie oraz te, które po praniu nie powinny się zniszczyć bo higiena jest dla mnie rzeczą nadrzędną. Często również przerabiam te ciuszki, przy czym mogę doskonalić umiejętności krawieckie bez strachu przed ewentualną porażką. Polecam i pozdrawiam.

  3. Często kupuję ciuszki dla Synka w Pepco, ponieważ jest tam tanio i to bardzo, co do jakości to już inna kwestia.
    Jednak gdy pojawiają się przeceny w sieciówkach, to warto się tam wybrać. Najczęściej upoluje coś w H&M oraz Reserved. Tak dla mnie są idealne ciuszki.
    Mój mąż też ubiera się na dziale dziecięcym ponieważ jest bardzo szczupły i rozmiar 164 jest na niego idealny (spodnie). A i ceny przystępne.

  4. Ubranka dla dzieci zazwyczaj kupuję w sklepie 5.10.15. Dlaczego? Bo lubię jak dzieci ubrane są w sposób oryginalny i wyróżniają się z tłumu. Jak to każda kobieta również uwielbiam promocję, które można znaleźć i tam! :) Inspirację na wiosnę też tam znajdziemy. Różowe, przewiewne spódniczki – dla każdej księżniczki i koszulę w kratkę – dla każdego małego dżentelmena. Niestety nie da się tego wszystkiego opisać, więc wrzucam link do kolekcji wiosennej http://www.51015kids.eu/nowosc?page=2.
    Powodzenia w szukaniu inspiracji!

  5. Rząd może i dał nam 500 zł, jednak gdy się jest na urlopie wychowawczym, nawet tych pieniędzy jest za mało w stosunku do potrzeb. Żyć jednak trzeba, a dziecko gołe biegać nie będzie ;) Dlatego ja znalazłam sposób na ubieranie córki. W moim mieście działa handel rzeczami używanymi. Na takich „wyprzedażach” mogę wybrać ubranka, które rzeczywiście nie noszą śladów używania – a kosztują grosze. ja jestem zadowolona, bo kupuję tanio. Inne mamy są zadowolone, bo wpadło im parę groszy. A moja córka jest szczęśliwa, gdyż ma piękne ubranka :)

  6. Ubranka dla dzieci najczęściej kupuję na vinted. Wpisuję w wyszukiwarce np. płaszczyk dla dziewczynki i po sekundzie mam różne firmy, kolory i fasony, często w zestawie z innymi częściami garderoby, dzięki czemu się inspiruję :) Ceny często do negocjacji, czasem uda się wymienić na coś, co zalega w mojej szafie. Bez wychodzenia z domu relaksuję się oglądając ubranka dla dzieci i za niewielkie pieniądze udaje mi się kupić prawdziwe niezniszczone perełki :)

  7. W tym roku poszalałam na wyprzedażach w H&M, Zara oraz Kappahl. Córeczka ma 3 miesiące więc na tą wiosnę kupiłam jej cieniutką kurteczkę w h&m. Nie mogłam się powstrzymać i w Zarze kupiłam na przyszły rok cudny płaszczyk. Był tak piękny, że musiałam go kupić i teraz pozostaje mieć nadzieję, że będzie dobry :) Natomiast w Kappahl kupiłam cudowne beżowe oraz blado różowe ubranka :sukieneczkę, body, spodenki. Już nie mogę doczekać się wiosny, jak wystroję moją księżniczkę.

  8. Kupowanie ubranek dla dziecka to trudna sprawa,
    bo jak tu coś przymierzyć na małego szkraba?
    Kiedy sukienkę córci zakładam, zamienia się w małą tancerkę
    i głośno pyta: „jak wyglądam?” Panią kasjerkę.
    Śmiechu przy tym dużo mamy
    i często z pełnymi torebkami wracamy.
    Gdzie kupujemy najczęściej, pytacie?
    Moją odpowiedź zaraz poznacie ;)
    Chętnie chodzimy z małą do Zary,
    bo tam można dobrać ubrania zarówno dla córki jak i mamy.
    Dobry gatunek, odpowiednia cena, duży wybór rozmiarów, częste wyprzedaże;
    o jak najczęstszych zakupach w tym sklepie marzę!
    Jednak nie chodzimy tylko tam,
    bowiem również w Smyku mają ubranka dla małych dam.
    Kolorowe bluzeczki, wygodne spodenki, spódnice z falbanami,
    i najlepszeee – sukienki z cekinami!
    To coś co moja córeczka chętnie nosi,
    więc o zakup nowych ubranek mamusię często prosi. ;)
    Odwiedzamy również 5.10.15,
    ostatnio kupiłyśmy tam zimową kurtkę właśnie.
    Mają ubrania dobre gatunkowo
    i korzystne cenowo.
    Gdy nam się typowe sieciówki znudzą,
    (często tłumy ludzi mamusię nużą)
    odwiedzamy lokalną halę ze sklepowymi boxami,
    w których ekspedientki od progu kuszą rabatami.
    W takim miejscu można ceny negocjować
    a zaoszczędzone pieniądze w dodatki (np. spineczki, biżuterię dla małej kobietki) zainwestować.
    Moim zdaniem przy kupowaniu ubranek dla dziecka najważniejsza jest jakość. Nie od dziś wiadomo, że w ubraniach znajduje się mnóstwo barwników i substancji, które mogą podrażniać skórę i wywoływać choroby. Dla każdej mamy dobro jej pociechy powinno być najważniejsze, dlatego warto czytać składy ubrań przed zakupem i czasem po prostu dołożyć te parę złotych, by mieć sprawdzony i dobry gatunkowo produkt.
    Znane marki typu ZARA kuszą również krojem i nadrukami. Sympatyczne buźki na bluzkach sprawiają, że każdy dzień będzie udany ;) A jeśli jakieś dziecko (bądź jego mama) woli poważniejsze stroje dla pociechy, to również coś znajdzie. Można nawet tworzyć stylizację: mama i córka, tata i syn – podobny ubiór dzięki rozpiętości w rozmiarach. Ostatnio takie rodzinne stylizacje są w modzie. Sama chętnie korzystam z nich z córcią. :)
    A na wiosnę polecamy również H&M. Z mojego doświadczenia częściej znajduje tam fajne ubranka porą wiosenną-letnią niż zimą. Sukienki na ramiączkach z kwiecistymi motywami, bluzki z nadrukiem, np. Myszki Minnie i jeansowe spodenki kupuję właśnie tam.
    Pozdrawiam i mam nadzieję, że trochę pomogłam w wyborze sklepów ;)
    Dorota

  9. Uwielbiam kupować dzieciom ubranka przez Internet w dwóch sklepach: 5-10-15 i Coccodrillo.
    Podpatrzyłam, że dzieci moich szwagierek chodzą w ubrankach tych dwóch firm i przeczesałam sklepy stacjonarne. To w czasach, gdy byłam wolna jak ptak i sama nie miałam zobowiązań pt. własne dzieci. Teraz, jako zabiegana Matka-Polka, preferuję ze względu na oszczędność czasu, wersje internetowe sklepów 5-10-15 i Coccodrillo. Wybór jest bardzo duży, przeceny równie, a nawet czasami bardziej atrakcyjne jak w sklepach stacjonarnych, a ewentualne zwroty – proste.

  10. Najczęściej w H & M, ponieważ w każdym sklepie dział dziecięcy znajdę
    i zawsze coś przykuwającego spojrzenie tam wynajdę.
    Projektanci tej sieciówki mają talent do tworzenia przepięknych motywów graficznych, które dzieci wprost uwielbiają,
    dla przykładu zakupione tam legginsy w kocie pyszczki do przesady ubóstwiają.
    Design tych ciuszków w dziecięce gusta trafia,
    wiele z nich jest epickich – jak to się ostatnio mawia. :)

  11. świetny masz sposób , nigdy na to nie wpadłam . ja nie lubie wyprzedaży , kupuje wtedy kiedy coś potrzebuje ;) najczęściej w Reserved , Peppco , Reporter , 4 F i Masters :D

Odpowiedz na „~agnesAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>