Spóźniona „Gwiazdka”, zmarznięta też.

Trochę spóźniony wpis grudniowy ;-)
Czupieńki – prawie jak Czubieńki czyli moja rodzina :-) a tak, zapomniałam, ja już jestem Zalewska hi hi ;-)
Ale też jesteśmy mali, mamy duże nosy i nosimy kapelusze (czasem).
Z tą różnica tylko, ze nie mieszkamy w domkach na drzewach tylko w wielkim bloku na osiedlu.
No więc te Czupieńki to bohaterowie książki „Gwiazdka” wydanej przez Media Rodzina. To pierwsza część ich przygód ale chyba najbardziej przepełniona magią.
Czupieńki bowiem odnajdują zmarzniętą gwiazdkę z nieba, ktorej blask już prawie znikł. Postanawiają jej pomóc, ponieważ poza dużymi nosami mają też ogromne serducha. Próbują różnych metod ale dopiero Tycipieniek, kierując sie swoją intuicją naprawdę działa cuda <3
I okazuje się, że gwiazdka nie była zwykła gwiazdą ale betlejemską. Można więc powiedzieć, że mały Czupieniek uratował święta. A jak ? Tego nie zdradzę, ale jego metodę polecam i małym, i dużym. Bo każdy z nas bez względu na wiek potrzebuje tego czegoś nie tylko od Święta.
A na zakonczenie, powiem Wam moje drogie, że coraz więcej jest na rynku pozycji dla dzieci, które warto przeczytać :-) i ta właśnie pozycja dołącza do tego elitarnego i zacnego grona. Polecam !!!

2 komentarze do “Spóźniona „Gwiazdka”, zmarznięta też.

    • U mnie zawsze jakoś na odwrót wychodzi hi hi ;-) Zajączek był zimą – zapraszam na wpis „Królik i Chopin”, a teraz „Gwiazdka” ..trochę były opóźnienia w wysyłce, potem choroby i jakoś ten wpis pozostał nie skończony w szkicach :-/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>