W(Spuni)ałe łyżeczki :-)

Dzisiaj na warsztat wzięłyśmy łyżeczki Spuni wygrane w konkursie u Kurczak Ptyś. Sprawdzałyśmy je na wszelkie możliwe sposoby, nawet młotkiem pare razy dostały. Zdjęć z młotkiem nie pokażemy bo są zbyt drastyczne ha ha ha ;-D

Zacznijmy od tego, że łyżeczki przyszły zapakowane w eleganckie, plastikowe pudełeczko. Bardzo mi się to spodobało, bo zazwyczaj łyżeczki pałętały się po mojej „maluśkiej” torbie, w której mam wszystko poza porzadkiem. Pudełeczko raczej jest odporne na upadki, ponieważ mimo rzucania nim o podłogę i stukania w ścianę, nic się mu nie stało. Aczkolwiek proponuję bardziej destruktywnie go nie testować, jeśli chcemy mieć z niego jakiś pożytek. W normalnym użytkowaniu nic się nie powinno stać.

Po dostaniu się do środka pudełka, w ruch poszły ząbki..całe dwa hi hi ;-)

Na sczęście łyżeczki okazały się odporne na gryzienie i tłuczenie nimi o podłogę. Wykonane z „ medycznego termoplastycznego Elastomeru (TPE) i przeznaczonego do kontaktu z żywnością Polypropylenu (PP)”. Tak jest na stronie producenta :-) dla mnie to taki plastik pokryty siliconem..coś jak smoczki..taka gumowa otoczka.

Tutaj nastąpił test młotkowy..łyżeczki były tłuczone młotkiem i wbijane w zabawkę z dziurkami ;-D ale spokojnie..dały radę i wyszły z tej walki zwycięzko !!!

W końcu nadszedł czas na posiłek i można je było sprawdzić w tym, do czego zostały stworzone.

Więc tak..łyżeczki są bardzo poręczne, łatwo się je trzyma, ponieważ mają długie rączki. Łatwo się nabiera pokarm zarówno z talerzyka jak i słoiczka. Nie nagrzewają się od ciepłego posiłku i nie ma opcji, żeby dziecko się na nie nadziało. 

Mają też innowacyjny kształt, sprawiający, że pokarm w trakcie podawania go dziecku, nie przesuwa się na dalszą część łyżeczki. 

Dzięki takiemu kształtowi łyżeczki świetnie nadają się dla maluszków, które dopiero zaczynają swoją przygodę z pokarmami stałymi. Nabierane porcje są malutkie i nie uciekają z łyżki. Nie ma więc obawy, że dziecko się zahłyśnie czy nie będzie w stanie zebrać jedzonka z tejże łyżeczki.

Jednakże w przypadku starszych dzieci ta maleńkość jest minusem..trzeba się porządnie łyżką namachać, żeby opróżnić słoiczek. Może producent pomyśli o większej wersji tych łyżeczek?

Tak czy siak łyżeczki są bomba i jak nie do jedzenia to używamy ich poprostu jako gryzaki na idące zęby :-) a do jedzenia głównie poza domem, dzięki temu, że mają takie fajowe pudełeczko..i są łatwe w transporcie :-) 

Zapomniałabym..KOLORY..mają niesmowite !!! My akurat mamy neonki, wg mnie najładniejsze ale można też zamówić inne. Co się komu podoba. Polecamy bo sprawdzone !!!

p.s. niektóre ze zdjęć pochodzą ze strony sklepu, gdzie można zamówić te neonowe cudeńka:

 
http://kidy.pl/spuni_lyzeczki_do_karmienia_neon_playfull_pink

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>