Świetne święta :-)

I w końcu nadeszły..te najpiękniejsze ze Świąt..magiczne..pełne blasku i miłości..spokoju..taaa a świstak siedzi i zawija w te sreberka ;-P

Pierwsza Wigilia naszej Patrysi nie była ani magiczna..ani pełna blasku..ani tym bardziej spokojna. Jedyne co się zgadza to ogrom miłości <3 Takie małe dziewczynki otrzymują ją na odwrót proporcjonalnie do swojej wielkości. Im mniejsze dziecko tym więcej miłości zewsząd ją zalewa.

Wszyscy chwalą się jakie to piękne były ich pierwsze święta a ja ściemniać nie będę. To nie telenowela brazylijska ani jakaś „Moda na sukces”. U nas raczej było coś w stylu Benny Hill’a. Na tak zwanym przyspieszaczu. Mała nie wyspana, więc marudziła..gości tłum..harmider, że własnych myśli nie było słychać..na wariata zjadłam kilka pierogów, kawałek ości z karpiem, przepiłam łykiem kompotu z suszu, potem prezenty i do domu..uff

Ledwo przekroczyłyśmy próg domu, mała usnęła..

i to by było na tyle z pierwszej Wigilii :-) Wesołych Świąt !!!

Kolejny dzień już trochę lepiej. Patrycja mimo, że nie wyspana to dała rade posiedzieć trochę dłużej. Był tylko brat z żonką i dziećmi więc było spokojniej. I nawet udało się zjeść coś więcej..oby poszło w cycki ;-)

Wieczór już w domku i dalsze ubieranie choinki :-) tak tak, jedni ubierają choinkę tydzień przed świętami, inni dwa, inni w Wigilię a jeszcze inni nie ubierają jej wcale..a my ? Cóż, wyłamaliśmy się ze wszystkich tych grup i ubieramy choinkę w Boże Narodzenie ;-P

W tym roku w stylu spożywczym hi hi hi …

Słodkich snów :-*

   

I trzeciego dnia Świąt nastąpił Armagedon..Wulkany wybuchały, gromy szalały i lały się potoki wody :-/ Niestety co za dużo i za głośno to nie zdrowo ani dla tak małego dziecka ani dla mamy, która tym dzieckiem się zajmuje. Nie wiem już kto miał bardziej dosyć kolejnego dnia świętowania, ja czy mała ? A wszystko tak pięknie się zaczęło..

Mała w drodze na kolejną imprezkę trochę pospała, trochę pooddychała świeżym powietrzem..pojadła cyca..myślałam, że przetrwamy jakiś czas w gościach?! Niestety już na wejsciu dostałam nerwa, bo się okazało, że ludzi tłum i nie ma nawet jednego cichego lub choć trochę cichszego kąta. Patrycja bała się wszystkich poza tatą i starszą siostrą. Jeszcze większego nerwa dostałam, gdy zostawiłam małą z tatą i poszłam do toalety, prosząc, żeby poczekali chwile, ja zaraz wracam. Okazało się, że w tym momencie do pokoju przyszła babcia i mała chciała do niej..ale zamiast poczekać aż ja wrócę, wynieśli ją w ten tłum !! Ja się zagotowałam @#&^%$* ale nie do końca potrzebnie..babcia nie wiedziała, że prosiłam, żeby na mnie poczekali. A babcia jak to babcia chciała poprostu pochwalić się wnusią. Cóż poradzić, że ma ją taką piękną.

W każdym razie ochłonęłam..zjadłam kawałek rybki i ..zajęłam się marudzącą małą :-/ zamknęłyśmy się w małym pokoiku i tam mała razem z dziećmi troszkę się pobawiła.

Niestety co jakiś czas ktoś lub coś sprawiało, że mała zaczynała płakać..a z każdym jej płaczem ja coraz bardziej miałam dosyć. Miarka się przebrała kiedy nawet na karmić jej spokojnie nie mogłam bo ciągle się ktoś kręcił..zagadywał ją..rozbawiał..zaczepiał..chociaż z drugiej strony w takim tłumie trudno oczekiwać spokoju..

„Oby trzy” byłyśmy już zmęczone..bo i Olinek miał dosyć:-/ Martwił się o młodszą siostrę i o mnie. Dlatego postanowiłam się zawinąć. Na szczęście, na moją mamę mogę zawsze liczyć,  więc po nas przyjechała. Mój kochany mężulek, na którego też mogę liczyć, odprowadził nas do auta i jakoś przeżył, że my już chcemy do domu. Sam został.

A ja stwierdzam – jeśli imprezka rodzinna, to tylko na godzinkę i do domu..chyba, ze jest gdzieś cichy kąt, gdzie można się ukryć przed wszystkimi..i nie na kilka godzin, tylko na godzinkę, dwie i do domu..przynajmniej dopóki mała jest taka mała !!!

I to by było na tyle w tym temacie..bo na szczęście już po Świętach ;-P

 

6 komentarzy do “Świetne święta :-)

  1. Wiadomo że święta z dziećmi (małymi dziećmi) są inne niż te pozostałe bez nich. Nabierają magii ale i wiążą się z małymi problemami ;) Z roku na rok będzie coraz lepiej :)

  2. Tak to juz niestety bywa z malym dzieckiem ,ze wszedzie potrzeba mu odrobine spokoju.Moje juz na szczescie podrosly hehehehe i jest troche lzej ;) Piekne zdjecia!

  3. Ooo i to są właśnie prawdziwe pierwsze święta maluszka :) Sam stres i płacz a mama nerwy :) No nic trzeba to przetrwać i już :) Dziewczyny śliczne oby dwie :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>