Konkurs z okazji Dnia Dziecka

Witam i zapraszam do konkursu z okazji Dnia Dziecka – „Twój wymarzony prezent”

Droga mamo, drogi tato..cofnijcie się wspomnieniami do lat dzieciństwa..o czym wtedy marzyliście? Czego pragnęliście? Jaki był Wasz wymarzony prezent na dzień dziecka..z kim chcieliście spędzić ten dzień..w jaki sposób?

Czekamy na Wasze historie :-)

Wystarczy kilka zdań ale może też być dłuższa wypowiedź..fajnie, jakbyście dodali też swoje zdjęcie z dzieciństwa. Nie jest to warunek konieczny ale może pomóc w zwycięstwie.

Pozostałe zasady

  1. Oczywiście polubiamy sponsorów konkursu ( linki na fb – nie wiem jeszcze jak się je wstawia, muszę to w końcu ogarnąć he he ),
  2. Polubiamy i udostępniamy publicznie post konkursowy,
  3. Zostawiamy dowolny komentarz na blogu ( pod dowolnym wpisem ),

i to by było na tyle :-) a teraz nagrody :

  1. Opaska dla chłopca lub dziewczynki od To-la-la
  2. Koszyczek od Szydełkowa Przestrzeń
  3. Szeleściak od Little to-to
  4. Podusia w kształcie loda od Mon Tissu
  5. Apaszka od Stylowe Szycie
  6. Słonik od Moje Macierzyństwo
  7. Girlanda z pomponów plus zestaw próbek dla mamy i maleństwa od Mopp – my lovely world

ps. nie mogę wgrać zdjęć, nie wiem o co kaman więc zdjęcia nagród będą na fb :-)

Czas trwania 27.05 – 10.06

efMoje Kochane fanki :-) mam dla Was mam nadzieję, dobrą wiadomość – Otóż, ponieważ było mało zgłoszeń, postanowiłam nagrodzić wszystkie zgłoszenia. Jako organizator ufunduje drugą nagrodę, tak, żeby każdy kto poświęcił swój czas na mój konkurs, coś otrzymał :-)

Tak więc GRATULUJE !!! Wszyscy jesteście zwycięzcami !!!

Proszę teraz o preferencje w wyborze nagrody..postaram się spełnić prośby aczkolwiek nie obiecuję, jeśli dwie osoby będą chciały to samo :-/ wtedy będzie się liczyła kolejność zgłoszeń..sugestie proszę wpisywać w wiadomość prywatną na fb :-)

I to by było na tyle..raz jeszcze dziękuje i zapraszam na kolejny konkurs już wkrótce :-)

10 komentarzy do “Konkurs z okazji Dnia Dziecka

  1. Ja zawsze chciałam w dzieciństwie dostać jakiś mega wypasiony prezent-nieważne jaki byle duży i kolorowy.A najbardziej marzyła mi się jakaś wycieczka w gronie rodzinnym do cyrku,zoo,wesołego miasteczka albo innego miejsca w którym można by się pobawić i poznać coś nowego.Rodziców nigdy nie było stać żeby fundować takie wyjazdy-czasem ze szkoły jechaliśmy na wycieczkę ale i to pod warunkiem że udało się nam uskładać pieniądze z tych co dostaliśmy od np dziadków na urodziny czy imieniny.Nigdy nie mieliśmy takiego prawdziwego rodzinnego dnia dziecka-rodzice wiecznie w pracy albo pokłóceni albo zajęci jakimiś innymi ważniejszymi sprawami.Ale i tak miło wspominam dzieciństwo i jestem dumna z tego na jakiego człowieka mnie wychowali i będę się starać jak mogę najbardziej żeby swojego synka też wychować jak najlepiej :)

  2. Moje dzieciństwo to czasy, gdy w sklepach nic nie było, zaś zakupy w Pewexie były szczytem marzeń… To był czas, gdy o Barbie się wiedziało, że gdzieś tam w dalekim świecie jest, nawet nie pamiętam skąd ta wiedza była, grunt, że ta niepozorna laleczka była wtedy nieosiągalna i było to jasne nawet dla małej dziewczynki. Przez długi czas pozostawała tylko w sferze moich marzeń,

    Nigdy nie zapomnę więc gdy moi rodzice z jakiegoś zagranicznego wyjazdu przywieźli mi dwa podłużne, różowe opakowania z folią na wierzchu, a pod nią kryły się one…

    Właśnie. Bo nie wiem czemu, ale furorę zrobiła blondynka – Barbie, natomiast była jeszcze brunetka – Fler. I ja stałam się posiadaczką obu tych lalek! Moje szczęście nie miało granic! Pamiętam, że były mocno opalone, w krótkich spódniczkach, można było im ruszać rękoma i nogami, choć plastik był sztywny.Uwielbiałam się nimi bawić, a właściwie to nawet wystarczała mi sama świadomość, że mam je obok siebie.

    Wyobraźcie więc sobie jak się poczułam, gdy pojechaliśmy do mojej prababci na wieś, gdzie mieszkała ciut młodsza ode mnie kuzynka i po kilku dniach wakacyjnego pobytu tam, gdy mieliśmy wyjeżdżać, rodzice delikatnie zasugerowali mi bym zostawiła kuzynce jedną z nich. Nie pamiętam szczegółów, (być może przeżyłam taką traumę, że wymazałam ją ze świadomości? ;) ale wiem, że było mi bardzo przykro się z nią rozstać. Jednak, jako, że zawsze starałam się być dobra, jakoś to w końcu sobie wytłumaczyłam i takim sposobem Fler poznała uroki polskiej wsi… :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>